RSS
środa, 07 września 2011

Nastało to, co zapowiadałam już w poprzednim poście. Zmieniłam blox na blogspot. Pisałam już dlaczego i nawet nie mam chęci powtarzania tego. Mój nowy domek jest już przygotowany na przyjazd gości, można tam znaleśc te same notki co tutaj.

A więc mój nowy adres to:

http://artystyczne-zacisze.blogspot.com

 

http://artystyczne-zacisze.blogspot.com

 

http://artystyczne-zacisze.blogspot.com

Serdecznie zapraszam i żegnam blox.pl :))

Do zobaczenia!

20:24, deco_wiki
Link Dodaj komentarz »
sobota, 03 września 2011

To dziwne, ale wydaje mi sie, że wszystkie posty znaczynam od słowa Witaj!, a więc tym razem to zmienimy i będzie krótkie, ale zwięzłe: Cześć!

Tak jak obiecywałam ostatnio, będzie i trochę nowości, i troszeczkę rzeczy starszych. A więc, jako osoba wszystko planująca, pora na spis treści:

1. Zdjęcie trójcy lustrzanej razem

2. Świeżutki haft

3. Deco, deco! Czyli płytka-planer i gliniana miseczka

4. Plenerowe sprawy

5. I oczywiście, gadanie o byle czym :)

Zaczynajmy!

Wczoraj obiecywałam, ze muszę pokazac moje 3 lustra razem wiszące na schodach, a oto i one:

Lustra-zbiór1.1 

Może jakoś trochę nie tego, ale niestety mój aparat w ciemności niedomaga :) Mam nadzieję, że sie podoba.

Teraz czas na moje najnowsze hafciarskie dzieło, "Zachód słońca". Robiałm go przez całe półtorej miesiąca, z czego jestem dumna, bo w porównaniu do wczorajszego haftu, to zawrotna prędkośc.

 Haft 2.1  Haft 2.2

Oczywiście musiałam dac zbliżenie :) Praca naprawdę miła, niezbyt trudna w zrobieniu, a da ciekawy efekt, gdy powieszę je na ścianie. Tylko tu nasuwa się pytanie: jaki kolor ramki? Czy może deco? 

 

Znowu szybka zmiana tematu. Zaczniemy od najnowszego decoupage'u. Jest nim Zwykła płtyka metalowa, którą podklejają pod niektóre listy na poczcie. Ja przerobiłam ją na płaszczyznę, na której umieszczam napisane na samoprzylepnych, wąskich karteczkach rzeczy do zrobienia. Dlatego też nazwa pracy to "To Do". Niestety piękna kaligrafia była stworzona wprost na kolanie, dlatego nie jest ozdobą pracy. Czasem tej ostatniej rzeczy nie chce sie juz robic i wychodzi to, co wychodzi... ale już niedługo sie zrewanżuję :)

Płytka1.1Płytka1.2Płytka1.3

Wzór z moich nowych, krakowskich serwetek. Uwielbiam :)) Choc mój początkowy projekt był trochę inny, wyszło super. Już zaczęłam planowac sobie z nim najpotrzebniejsze rzeczy do zrobienia i sprawdza się bardzo dobrze. 

Kolejną rzeczą, którą dziś pokażę jest mała gliniana miseczka, którą zrobiłam na ostatnim plenerze sztuk wszelakich. Pomalowałam naczynie na biało, poczym zrobiłam delikatną przecierkę suchą fioletową farbą tak, że osadziła się ona tylko na wypukłościach, wgłębienia zostawiając białe. Potem dodałam kwiatki techniką decoupage, troszkę podkolorowałam zielonym, i tadam:

Miskadeco 1.1

Miskadeco1.2

Miskadeco1.3 

Robota trwała jakieś pół godzinki, opłaciło się, bo miska stoi teraz na parapecie i przechowuje najpotrzebniejsze kosmetyki. 

Czas teraz na zupełnie inną technikę, taką, bez której nie byłoby nic innego, czyli malarstwo. Pokarzę tu dwie prace z ostatniego pleneru.

Pierwsza przedstawia moją jaszczurkę z profilu. To chyba moja najukochańsza praca. Zajeła mi ok. 4 godzin, bo malowałam każdy, najmniejszy szczegół. A oto i ona:

Obraz1.1

Druga praca to reprodukcja akwarelki znanego polskiego malarza, którego nazwy nie napiszę, ponieważ nie chce mi się szukac jej w książce. Jest to moja pierwsza praca wykonana farbami akwarelowymi.

Obraz2.1

I na dziś to tyle sztuki!

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

A teraz czas na wszystko i nic ;) 

Coraz lepiej czuję się w środowisku blogowym. Jest tu dużo na prawde miłych i utalentowanych osób, które z chęcią dzielą się swoją wiedzą. Aczkowiek nie wiem, czy nie przenieśc bloga na inny portal, bo ja, wychowana na onecie, nie mogę obejśc sie bez moderowania układu bloga. Tu niestety nie mogę tego robic. Rozglądnę się na blogspocie i zobaczymy. Bo to tam jest dośc dużo blogów mojej kategorii, choc i tu ich nie brakuje ;) A zmiana adresu nie oznacza zerwania kontaktów. 

Ubolewam, bo kończy mi się mój lakier, a nie mam obecnie funduszy na kupno nowego, ponieważ mam na głowie duży haft z dużą ilością nici. Na razie lakier pobrudził mi jedną pracę i muszę próbowac ją odratowac :(

Rok szkolny powoli się rozkręca, a mi w głowie wisi nowy pomysł- szycie. Ale takie w wersji mini. Narazie to tylko mgiełka, ale moze dzęki blogowo-artystycznej atmosferze wyklaruje się tu jakiś pomysł. A tymczasem idę robic kolację i spełniac przeróżne domowe obowiązki. 

Całuski, 

 

Witajcie w ten smutny wrześniowy wieczór. Dlaczego smutny? Bo dzisiaj był pierwszy dzień szkoły... A ja tak przywiązałam się do wakacji, że niestety trudno mi się od nich oderwac. Ale trzeba wracac do codzienności i stac się bardziej zorganizowaną, bo wiadomo, że w wakacje niiczym się człowiek nie przejmuje ;) Jako, że chciałam przenieśc ten artystyczny nastrój, który panuje na blogu do czasu szkolnego, postanowiłam wyprodukowac dzisiaj nową notkę. A w niej:

1. 3xlustro

2. Mój pierwszy duży haft

3.nowości w wyglądzie bloga

4. Krótki opis, co jeszcze zostało mi do wstawienia. 

A więc. Obiecałam ostatnio, że dodam trochę nowych prac, lecz, i w to nie mogę uwierzyc, powstają one ostatnio z  taką prędkością, że nie nadążam z robieniem im zdjęc. 

 Lustro1.1 Lustro1.2Lustro2.1Lustro2.2Lustro3.1Lustro3.2

Jak widac każde lusterko ma w sobie coś zupełnie innego. Żólte to klasyczny niedomalowywane decoupage, drugie już trochę podkolorowane, a w trzecim strzeliłam już impresję malarską. Mój błąd, nie dodalam ich zdjęcia razem, wstawie je w następnej notce. Jak się podobają?

 

Kolejną rzeczą, która chciałam dziś pokazac na blogu to mój haft. Skończyłam go już kilka miesięcy temu, ale dopiero teraz ukarzę go światu :) A oto i on:

Haft1.1Haft1.2

 

Zdjęcia ciutkę nie wyszły, ponieważ nie chciałam zdejmowac ramki. Mam nadzieję, że widac dostatecznie dobrze. Ogólnie biorąc rzecz haftu, to zajmuję się tym od 4 klasy podstawówki. To wtedy wyszyłam mój pierwszy obrazek. Jakiś rok temu powróciłam, ta przyjaźń zawarta z ową techniką siedziała we mnie gdzieś głęboko. Kupiłam wtedy gazetke hafciarską, wybrałam obrazek i... 8 miesięcy później był gotowy. Wiem, nie ma czym się chwalic, ale nauka i zajęcia uniemożliwiły mi niestety tworzenia obrazka. Odpoczełam od jednego i dokladnie 18 lipca kupiłam kolejną gazetkę i zrobiłam 2 razy większy obrazek przedstawiający zachód słońca. Już jest skończony, czeka tylko na zdjęcie dokumentujące. Jestem dumna, bo czas w stosunku do rozmaru pracy jest 100 razy lepszy niż ostatnio. A co przede mną? "Afrykanki". Rozprawa na 6 stron. Powoli, powoli będizemy szykowac się do tego projektu. Nie musze się śpieszyc! Wszakże jest rok szkolny, a 8 miesięcy nie jest wcale takie złe :)

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Na bloga wstawiłam nowy szablon. Na mojej przeglądarce jest rozwalony. Nie wiem, czy na wszystkich tak jest. Na razie musi zostac, dopóki nie znajdę czego lepszego. W tym zakochałam się od pierwszego wejrzenia, niestety coś jest z nim nie tak. Jeżeli u was jest dobrze, to piszcie, może to zależy tylko od przeglądarki. 

Pamiętam, ze z tym zawsze był problem. Na blog.onet też mozille nie chodziły za rączkę z szablonami. Tylko, że u mnie to jest i chromik i explorer...

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

A co już w następnej notatce z mojego twórczego życia? Zobaczmy:

1. Nowy haft w roli głównej

2. Deco:

    a) płytka na notatki

    b) szafeczka na aparaty słuchowe

3. Pamiątki po plenerze: mini-decoupage i obrazki... może nawet 2 :)

 

A więc, do napisania już niedługo!

 
1 , 2 , 3